fbpx

Feeder? Czy zrezygnuję ze spinningu?

Feeder

Jakiś czas temu zgadałem się z Karolem na wspólne wędkowanie. Posiedzieć, pogadać. Jako, że mieszkamy niedaleko siebie, a życie goni i widzimy swoje poczynania tylko w mediach społecznościowych, postanowiliśmy się spotkać nad rzeką. Karol chciał mi pokazać łowienie ryb spokojnego żeru.  Zadbał o cały sprzęt, przynętę,  a nawet o fotele do siedzenia. Przyjechałem praktycznie na gotowe. Szybka instrukcja – co,  gdzie, dlaczego i zaczęliśmy łowić. Łowić to za dużo powiedziane, skoro zarzucasz przynętę i czekasz. Jest to całkiem inna forma wędkowania, zdecydowanie inna od tej, jaką znam. Siedzisz w jednym miejscu i patrzysz na wędkę,  popijając ulubiony napój. Wszystko byłoby idealnie,  gdyby ryby dopisały, bo kilka małych rybek złowionych nie pozwoliło mi na przeżycie wielkich emocji. Dobrze, że w samochodzie miałem swoją ukochaną okoniówkę i mogłem chłopakom pokazać,  jak się łowi ryby. 

Czy spodobała mi się ta forma wędkarstwa? Na pewno tak, bo można się zrelaksować i obcować z naturą, ale na pewno nie zamienię spinningu, który nie wymaga aż tylu przygotowań 🙂

Ciekawi mnie drogi czytelniku, czy Ty jesteś otwarty na różne formy wędkarstwa?Napisz w komentarzu,  jakie wędkowanie lubisz najbardziej. 

 

Feeder? Czy zrezygnuję ze spinningu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry