Ślizgiem po rekord
Zawsze, gdy jedziemy do teściów, oprócz mocniejszej wędki w bagażniku, mam też swój ultra light okoniowy. Wędka delikatna, więc zawsze jest panika. Zestresowany jest nawet pies, bo stary krzyczy co chwilę – uwaga na wędkę, jak ta mantra, uwaga na wędkę… Gdy tylko przywitam się z teściami i szwagrem, szukam sposobu, by się wyrwać na […]
